Dlaczego ponownie?



Dlaczego ponownie polskie Wybrzeże?
Bo podobała się nam ubiegłoroczna wyprawa... Bo lubimy polskie Morze...

Tym razem wydłużamy naszą trasę i jedziemy nie tylko na Hel ale robimy o krok więcej i jedziemy do Gdyni. Taki jest plan... Chociaż może to nie do końca nasz wybór. Zdecydowało za nas Intercity, ponieważ okazuje się, że w tym roku nie ma bezpośredniego pociągu z Helu / Władysławowa do Katowic, który miałby miejsce przeznaczone do przewozu rowerów.
W ubiegłym roku staraliśmy się cały czas jechać, ponieważ nie wiedzieliśmy ile czasu zajmie nam eskapada i nie chcieliśmy, żeby okazało się że musimy wracać z połowy drogi tylko dlatego, że brakło nam urlopu. Wtedy jedynie dwa dni postoju w Ustroniu Morskim wymusiła na nas pogoda. Teraz chcemy zaplanowany dystans pokonać na spokojnie, korzystając uroków nadmorskich miejscowości. Niespiesznie, korzystając z okoliczności przyrody, zwiedzając i opalając się (ten ostatni punkt - pod warunkiem, że aura pozwoli).
W ubiegłym roku po udanej nadmorskiej przygodzie przeszło nam przez myśl, żeby w tym roku pojechać wschodnią ścianą, gdzie znajduje się trasa Green Velo. Ponoć urokliwa i dosyć dobrze przygotowana. Jednak wybór ponownie padł na północne tereny.
Trzymajcie za nas kciuki. My postaramy się relacjonować nasze poczynania. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 11

Dzień 1

Dzień 13